Był burzowy dzień. Wszyscy byliśmy w naszej przytulnej grocie.
-Fokus-zapytał się Błysk-Długo tutaj no wiesz...
-Nie chyba nie...-opowiedział niepewnie po czym skubnął sianka-Nie wiem a znacie Chrumka?
Chrumek wyciągnął swój nosek spod sianka
-Opowiem wam jak mnie znalazł bo było to ciekawe.Nim mnie uratował wiodłem spokojne życie na wsi blisko morza. Byłem z moim panem a on mnie chyba nie lubił. Nagle gdy rzucił mi mój gryzak wpadł do wody i on kazał mi go wyciągnąć. Niestety była fala i mnie tak zniosło do tej wody. A potem to wam powiem kiedyś.
-Ja-zaczęła Marcyśka-Mieszkałam dawno już tutaj i wiodłam spokojne choć niebezpieczne i samotne życie. Dzień zaczął się brzydko. Lał deszcz jak to mówiła moja mama jak z wodospadu. Leżałam tutaj właśnie i wtedy przyszła moja Trucha i zanim ją zjadłam to się poznałyśmy i tak oto jesteśmy
-Och te czasy-zaśmiałam się-Jest co opowiadać.
-A ja-Mały skoczył-Zostałem uratowany a to opowie Błysk
<Błyskuś?>