czwartek, 7 listopada 2013

Od Majorki

Biegłam cwałem przez las dobiegłam do plaży i ... zendlałam .Obudziłam się mokra,leżałam na brzegu a przede mną stały trzykonie: klacz jednorożca,ogier-pegaz i gniady ogier pełnej krwi angielskiej.
Klacz zapytała się mnie skad jestem powiedzialam "nie pamiętam".
Zaprowadzili mnie do jaskini żebym wypoczeła.Potem zapytali mnie czy dołączę do stada zgodziłam się a na koniec oprowadzili mnie po wyspie.Cieszę się że jestem w stadzie tu mi nic nie grozi.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz